SCENARIUSZ UROCZYSTOŚCI PRZEDSZKOLNEJ Z OKAZJI . DNIA BABCI I DZIADKA – grupa czterolatków . 1. Powitanie . Kochane Babunie! Kochani Dziadkowie! Bardzo, ale to bardzo Was wszystkich kochamy . I dlatego na piękny występ Was zapraszamy. 2. Wiersz Babciu! Dziadku! Kocham Was! Z babcią tańczę, spaceruję, czytam książki i gotuję,
Czas trwania przedstawienia: około 30 minut. Scenariusz można realizować w szkole podstawowej i ponadpodstawowej. Jeżeli potrzebujesz faktury, poinformuj nas o tym w wiadomości do zamówienia. Produkt cyfrowy z możliwością wydruku. Link do materiałów znajdzie się na Twojej skrzynce mailowej zaraz po zaksięgowaniu wpłaty.
Dawno temu żył sobie wielki smok. Miał na imię Josh. Pewnego dnia, siedząc pod ogromnym zielonym drzewem, pomyślał sobie „O, jakby to było miło, gdybym miał przyjaciela, z którym mógłbym się bawić”. I tak owego słonecznego ranka Josh wyruszył w drogę na poszukiwania innego smoka, który mógłby zostać jego przyjacielem.
pierwszy papież, który obejrzał z trybun mecz piłkarski. Jako jedyny człowiek na świecie był równocześnie kibicem FC Barcelony i Realu Madryt. Kluby na całym świecie przyznawały mu tytuł honorowego kibica. Kochał sport, a my uwielbialiśmy Papieża. Na prywatnych audiencjach przyjmował najwybitniejszych ludzi sportu.
Zapraszam wszystkich chętnych do oglądania na żywo przez internet modlitwy wspólnotowej Mocni w Duchu przy kościele o.Jezuitów w Łodzi ul .Sienkiewicza 60 Jeżeli chcesz wspólnie przeżyć modlitwę lub po prostu zobaczyć jak ona wygląda "na żywo",przyłacz się .Kliknij link poniżej . "Na żywo"poniedziałek godz.19-20:30
W scenariuszu zaakcentowane są elementy i symbolika oczekiwania na Mesjasza oraz brak otwartości ludzi, gdy już przybywa On na świat. Nieme, ale istotne role zbiorowe (Wieki, Aniołowie), pozwalają na zaangażowanie w przedstawienie dużej ilości dzieci. Ponadto istotne role zostały przewidziane dla światła i muzyki, także żydowskiej.
a) Treść scenariusza przedstawienia teatralnego . Załącznik 1. Tajemniczy pokój dyrektora szkoły. Uczniowie (śpiewają piosenkę do melodii Czerwonych Gitar „Ciągle pada”) Ciągle pała! Ta niedobra od polaka mi ją dała. Chciała, żebym się poczuła taka mała, Bym na lekcji przed jej wzrokiem tylko drżała. A ja?
Grupa zaniepokojonych mieszczan i chłopów próbuje dowiedzieć się, co niezwykłego dzieje się na zamku królewskim. Pomaga im dobrze poinformowany mieszczanin Dobiesław. W trakcie przedstawienia w akcję angażowani są również widzowie. Przedstawienie trwa od 10 do 15 minut (w zależności od gry aktorskiej).
na corridę przybył ludzi wielki tłum, zamarł cały z przerażenia, byk powalił go na ziemię. Uczeń pada na ziemię. Jeszcze chwila, a przebije go w pół. Margerita wskoczyła na arenę Uczennica tanecznym krokiem przesuwa się na środek, pochyla nad toreadoem, byk zatrzymuje się. I zaczęła nagle tańczyć, stał się cud.
Zabawny rymowany scenariusz, który można wykorzystać z okazji każdego święta związanego z życiem szkoły. Tematem jest historia Piotrusia przyłapanego na wagarowaniu. Scence towarzyszą piosenki na melodię znanych przebojów śpiewane przez uczniów. Sala lekcyjna. W dwóch ostatnich ławkach siedzi czworo uczniów, pierwsza jest wolna.
wI0o. Pełna wersja ebooka znajduje się tutaj – klikJak uczyć angielskiego multisensorycznie nie tylko w przedszkolu i żłobku, ale również w szkole podstawowej?Na 50 stronach tej książki, nauczyciele i rodzice odnajdą:scenariusze zajęć z języka angielskiego w oparciu o podejście multisensoryczne,4 scenariusze na angielski w żłobku dla dwulatków,4 scenariusze na angielski w przedszkolu w grupach 3-4latków,4 scenariusze na angielski w przedszkolu w grupach 5-6latków,4 scenariusze na angielski w szkole podstawowej w klasach 1-3,bezpośrednie linki do nagrań, kart pracy, pomysłów i podpowiedzi,zabawy słuchowe, ruchowe, sensoryczne, z zapachami, smakami, fakturami,zabawy, gry, ćwiczenia utrwalające struktury w zakresie tematów: postaci bajkowe, zmysły, przymiotniki sensoryczne, ubrania, gry i ćwiczenia rozwijające równomiernie wszystkie kompetencje językowe,zabawy, gry i ćwiczenia aktywizujące wszystkie zmysły dzieci,zabawy proste w przygotowaniu i przeprowadzeniu,zabawy z elementem ‘wow’.Kliknij obok, by móc skorzystać z naszych pomysłów już dziś >>
ŚWIĘTA MAJOWE - scenariusz przedstawienia dla klas 1-3 szkoły podstawowej Występują: OLEK, JULKA, JAGODA, NICOLA,OLIWKA, MICHAŁ, LESZEK, PATRYCJA, ANIA, ALA, STAŚ, HISTORIA, POSEŁ I, POSEŁ II, POSEŁ III, KRÓL, POSEŁIV, POSEŁ V, POSEŁ VI, KONSTYTUCJA Chłopiec siedzi i czyta. Na scenę wchodzą dzieci. Głośno rozmawiają. Śpiewają Wszyscy są, witam was. Zaczynamy już czas. Jestem ja, jesteś ty raz, dwa trzy. OLIWKA: Zabieramy się do pracy. Pani powiedziała, że musimy przygotować uroczystą lekcję o świętach majowych. Kto ma kalendarz? NICOLA: Ja. Od czego zaczynamy? MICHAŁ: A jakie jest pierwsze święto? NICOLA: Święto Pracy – 1 maja JULKA: Święto pracy? Na co pracy święto? ANIA: Ludzie pracują. Chyba chodzi o to, że każda praca jest ważna. JAGODA: Dokładnie o to chodzi. Taki lekarz, żeby leczyć ludzi, to musi gdzieś mieszkać i musi być przychodnia, albo szpital. LESZEK: Ktoś musi mu to najpierw zaprojektować, potem wybudować. A zatem potrzebny jest architekt, inżynier, murarz… PATRYCJA: Żeby mieć siłę to muszą coś jeść. OLIWKA: Piekarz upiecze im chleb, kucharz ugotuje… NICOLA: Muszą mieć z czego piec i gotować. MICHAŁ: Rolnik im da, bo uprawia rośliny i hoduje zwierzęta. Ale rolnik potrzebuje maszyn. JULKA: Muszą się też w coś ubrać. Potrzebny krawiec. Ale krawiec musi mieć materiał i narzędzia… OLIWKA: Olek, co ty robisz? Chodź do nas. Przecież mamy pracować w grupie. LESZEK: Każda praca jest ważna. To tak jak ogniwa jednego łańcucha. Piosenka o murarzu. „Murarz pracuje, domy buduje. Cegłę do pracy swej potrzebuje. Rosną mury, rosną miasta w nich mieszkamy to rzecz jasna”. JAGODA: Święto Pracy mamy opracowane. Jakie w kalendarzu jest kolejne święto? NICOLA: 2 maja – Święto Flagi OLIWKA: Olek, co ty tam czytasz? Chodź do nas. Mamy zadanie do wykonania. OLEK: Czytam, coś bardzo ważnego. OLIWKA: Żadnego pożytku z tego chłopaka! Wchodzą Ala i Marta ALA: Czołem ludzie pracy! Już jesteśmy! JAGODA: 2 maja – Święto Flagi. Ktoś ma jakiś pomysł? JULKA: (zaczyna śpiewać piosenkę „Polska flaga” – do śpiewu włączają się dzieci). STAŚ: (zwraca się do widowni) Podnieście swoje biało – czerwone chorągiewki i pomachajcie. MARTA: Polska flaga biało – czerwona, to jeden z symboli narodowych. Trzeba ją szanować. ALA: Nie zapomnijcie wywiesić jej w oknach. JAGODA: Olek! Czy możesz powiedzieć, co ty takiego tam czytasz? ON CZYTA KONSTYTUCJĘ, KONSTYTUCJĘ, KONSYTUCJĘ. ANIA: Później będziesz czytał. Teraz mamy zadanie do wykonania. OLEK: To spójrzcie, jakie święto jest trzeciego maja! Spoglądają w kalendarz. OLIWKA: Trzeciego maja jest …. Święto Konstytucji Trzeciego Maja MICHAŁ: A co to jest ta konstytucja? OLEK: To najważniejszy dokument w państwie. Zawiera prawa i obowiązki obywateli, mówi o tym, kto ma rządzić i jak ma rządzić w państwie, określa jego ustrój. Zamknijcie oczy. W myślach przywołamy ducha konstytucji i wszystko stanie się jasne. LESZEK: Jakiej konstytucji? JULKA: Ciii, tej z trzeciego maja. Słychać grzmot, następnie bicie zegara. Na scenę wchodzi HISTORIA ALA: To jest duch konstytucji? HISTORIA: Jam jest Historia. Przeniosę was w dawne czasy. Na scenę wchodzi dziecko z napisem: 1791 HISTORIA: Stosunki w Europie zaczęły się układać dla Polski niepomyślnie. Kraje sąsiednie: Rosja, Prusy i Austria spiskują przeciwko Polsce. Nasz kraj jest biedny, okrojony, rozszarpany. Panuje chaos. Prawa i przywileje mają tylko możni i szlachta. Kłócą się między sobą. Każdy myśli tylko o własnym interesie. Na tronie Rzeczpospolitej zasiada bardzo mądry król, Stanisław August Poniatowski. Z grupą polskich patriotów chce zreformować państwo. Na scenę wchodzi król i grupa posłów. POSEŁ I : Królu, Polsce potrzebne są reformy. POSEŁ II: Trzeba spisać prawa dla ludu. Inaczej nikt nie będzie chciał walczyć w jego obronie. KRÓL: Wiem, wiem. Potrzebna nam konstytucja. Tylko, jak ją uchwalić, skoro każdy poseł może zerwać obrady Sejmu. POSEŁ III : Trzeba próbować, do skutku. HISTORIA: Trwały obrady Sejmu, który nazwano SEJMEM CZTEROLETNIM, a do historii przeszedł jako Wielki. Niestety trudno było cokolwiek uchwalić, skoro każdy poseł mógł krzyknąć: Nie pozwalam – LIBERUM VETO! Aktorzy siadają na widowni. Na tronie zasiada król. Przemawiają kolejni posłowie. POSEŁ IV : Musimy wprowadzić reformy ratujące kraj. POSEŁ V: Trzeba zmienić niesprawiedliwe i złe prawa! POSEŁ I : Nie może tak być, aby ci, których obchodzą wyłącznie własne prywatne sprawy dalej mogli rządzić państwem! WSZYSCY: Nie może tak być! POSEŁ II: Musimy uchwalić konstytucję! POSEŁ III: Mości Panowie ! Panie marszałku sejmowy! Róbmy ustawę! Róbmy ją dzisiaj. POSEŁ IV: Zaklinam was, najjaśniejsze stany, abyście raczyli tę nową Konstytucję przyjąć, Ciebie zaś, najjaśniejszy królu, proszę, abyś pierwszy wykonał obywatelską przysięgę na tę konstytucję, a my wszyscy za twym pójdziemy przykładem! POSEŁ VI: Liberum veto! Nie pozwalam! HISTORIA: Po wielu próbach i trudach w końcu się udało ! Sejm Czteroletni uchwalił Konstytucję - dokument, który dawał Polsce szansę KRÓL: Ja, Stanisław August, król Polski, dla dobra powszechnego, dla ugruntowania wolności, dla ocalenia ojczyzny naszej niniejszą konstytucję uchwalamy. Przysięgam Bogu i żałować tego nie będę! Proszę waszmość panów, kto kocha ojczyznę, niech idzie za mną do kościoła, aby wykonać tam przysięgę. POSEŁ V: 3 MAJA 1791 r. przejdzie do historii. Mamy Konstytucję! WSZYSCY: Wiwat 3 maj! Wiwat. Mamy konstytucję! HISTORIA: Król Polski złożył przysięgę na Konstytucję. Była to druga Konstytucja na świecie, fakt ten, świadczy o wielkiej dojrzałości politycznej polskich patriotów. KRÓL: Wstańmy wszyscy i zaśpiewajmy pieśń „ Wiwat 3 Maj” – ŚPIEWAJA WSZYSCY UCZNIOWIE Na scenę wchodzi Duch Konstytucji KONSTYTUCJA: Jam Konstytucja! Dokument, który wprowadza wolność i daje prawa wszystkim obywatelom. HISTORIA: Trzeciego maja 1791 roku Sejm Wielki uchwalił konstytucję. Było to bardzo ważne wydarzenie. Konstytucja Trzeciego Maja, została entuzjastycznie przyjęta przez większość Polaków. WSZYSCY „ Wiwat król , wiwat naród, wiwat konstytucja”. OLEK: Zapamiętajcie te nazwiska: Hugo Kołłątaj, Stanisław Staszic, Ignacy Potocki, Stanisław Małachowski. To między innymi oni byli twórcami Konstytucji, która przeszła do historii pod nazwą Konstytucji 3 Maja. HISTORIA: Niestety dla Polski było już za późno. Osłabiona kryzysem, biedna straciła swoją niepodległość na 123 lata. Ale kiedy odzyskała wolność dzień trzeci maja został uznany za święto narodowe. JAGODA: W czasie II wojny światowej Święto Trzeciego Maja było obchodzone przez oddziały partyzanckie . W tym dniu urządzano uroczyste składanie przysięgi i nadawano odznaczenia . JULKA: Prasa podziemna drukowała artykuły poświęcone uchwaleniu konstytucji majowej. STAŚ. To niewielki fragment historii naszego kraju. Naród, który nie zna swej przeszłości, ginie i nie buduje przyszłości. WSZYSCY: Pamiętajcie o tym! Piosenka „Jestem Polką i Polakiem”
„TU ZOSTAŁ NASZ ŚLAD…” – scenariusz przedstawienia na uroczyste zakończenie gimnazjum (klasa III) Patryk C (Z JEDNEGO KOŃCA OD UBIKACJI NA ŚRODEK) Chciałbym kiedyś tu powrócić, Chciałbym kiedyś tu zapukać, By dzisiejszy dzień odszukać KASIA . (Z DRUGIEGO KOŃCA I IDZIE TAM, GDZIE PATRYK) Chciałabym tu kiedyś wrócić, Chciałabym tu wpaść na chwilę Czas upłynie – ja dorosnę Przejdę pewnie życia milę Chcielibyśmy tutaj wrócić Że ty pójdziesz borem, lasem Nikt nam przecież nie zabroni Wrócić tutaj wspomnieniami, Po cichutku, tak znienacka Znów będziemy razem z Wami! SCHODZĄ/WYCOFUJĄ SIĘ, KAŻDE W PRZECIWNĄ STRONĘ WYCHODZĄ KINGA I MATEUSZ, PATRYK DAJE KINDZE MIKROFON) KINGA Drodzy Państwo, koleżanki, koledzy. Nadszedł długo oczekiwany przez nas dzień – dzień zakończenia roku szkolnego. Jest on tym bardziej wyjątkowy, gdyż za chwilę staniemy się absolwentami Gimnazjum Nr 2 w Nisku. Serdecznie witamy przybyłych na dzisiejszą uroczystość gości, dyrekcję naszej szkoły, nauczycieli, rodziców, pracowników obsługi i administracji oraz Was - koleżanki i koledzy! MATEUSZ W tak uroczystym dla nas dniu, nasze myśli i serca kierujmy ku tym, którzy wytrwale i cierpliwie prowadzili nas po labiryncie szkolnego życia. „W podzięce za dar najpiękniejszy, za wiedzę i serce” dyrekcji, wychowawcom, nauczycielom, wszystkim pracownikom szkoły i rodzicom dedykujemy nasz program artystyczny. Stojąc nad brzegiem rzeki, która była szeroka i rwista, spleciony z cienkiej, kruchej trzciny Szedłem pewnie jak tancerz Nie wierzyłem, że przejdę ten most, Nie wierzę, że przeszedłem. PIOSENKA3 „Ostatni raz z moją klasą” Kasia MATEUSZ Kart w kalendarzu było niemało. Codziennie jedną zdejmował czas I cóż powiecie, ot! Przeleciało 3 lata minęły jak z bicza trzasł. KINGA. Wszystko się kończy i wszystko przemija, I sen się kończy i cudowne marzenia, Lecz jest coś w życiu, co nigdy nie mija A tym są miłe wspomnienia! PATRYK Za nami 3 lata edukacji w gimnazjum. Trzy lata, które minęły jak 1 dzień. Doskonale pamiętamy pierwszy dzień września 2011-ego roku, kiedy to oficjalnie dołączyliśmy do grona gimnazjalistów. Mimo że byliśmy najmłodsi, to nasi starsi koledzy przyjęli nas bardzo ciepło i życzliwie. Tylko nieliczni, podtrzymując tradycję, zwracali się do nas: kici kici. Ale do czasu: Miesiąc później, w październiku, miały miejsce tzw otrzęsiny klas pierwszych, po których już nikt z nas nie był nazywany kotem. OLIWIA Październik jest bardzo ważny jeszcze z innego powodu. Każdego roku czternastego dnia tego miesiąca, w sposób szczególny pamiętamy o naszych nauczycielach, którzy obchodzą swoje święto. W tym dniu dziękujemy im za trud, jaki wkładają w naszą edukację i wychowanie. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak ogromną pracą z ich strony okupione są nasze sukcesy. MATEUSZ Październik to także miesiąc, w którym przywołujemy osobę najwybitniejszego Polaka w historii – papieża pielgrzyma Jana Pawła II, który nauczał, że „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi”. Opuszczając mury tej szkoły doskonale rozumiem te słowa... KASIA 2: A listopad, kwiecień, czy maj? Te trzy miesiące również stanowią niezapomnianą część naszego życia szkolnego. Wtedy to przypominamy sobie losy naszego narodu na apelach patriotycznych przygotowanych przez naszych nauczycieli. Muszę przyznać, że dzięki takim występom, historia naszej ojczyzny nie jest mi obca. MARCIN Warto również przywołać grudzień i marzec (lub czasem kwiecień), kiedy to, albo uczyliśmy się na pamięć ról do apelu bożonarodzeniowego, czy wielkanocnego, albo wysłuchiwaliśmy naszych kolegów przybliżających nam tradycję obu tych świąt. AGNIESZKA: Kwiecień po raz kolejny. To chyba najbardziej intensywny miesiąc, a szczególnie 3 jego dni, dni ogromnego stresu i paniki – dni egzaminów gimnazjalnych, do których byliśmy solidnie przygotowywani. Już gdy byliśmy w pierwszej klasie, nasi nauczyciele często mówili nam, żebyśmy się uczyli, bo już niedługo zdawać będziemy egzaminy. „Niedługo?” – pytaliśmy ze zdziwieniem – „przecież mamy jeszcze 3 lata!” Dziś wiemy. Czas płynie nieubłaganie. Mieli rację. WIOLA: Ale na szczęście, znacznie więcej było tych dobrych chwil. To przecież tu w szkole się poznaliśmy, wiązaliśmy przyjaźnie, które, miejmy nadzieje, przetrwają już na zawsze. Razem chodziliśmy na szkolne dyskoteki, jeździliśmy na wycieczki, czy wychodziliśmy na wspólne ogniska integracyjne. Ileż wtedy było radości i śmiechu. Dziś pozostaną nam już tylko wspomnienia… Piosenka4 „Życia mała garść” Artur Patanowski – refren wszyscy, zwrotki Wiktoria Tak jak w szkole nigdy potem Ci nie będzie, Choćbyś zjeździł za przygodą cały świat, Jeśli nawet wszystko poznasz i zdobędziesz, Nie zapomnisz nigdy smaku szkolnych lat. SARA (podkład- Secret Garden ~ Songs From A Secret Garden”). Trudno uwierzyć, że to już koniec naszych zmagań w tej szkole. Minęło tyle lat. Drodzy nauczyciele, wyrażamy głęboką nadzieję, że w waszych sercach pozostaną tylko te ciepłe wspomnienia o nas, choć zdajemy sobie sprawę, iż często nasze zachowanie pozostawiało wiele do życzenia. Pragniemy was szczerze przeprosić za chwile rozczarowań, za oczekiwania, których nie spełniliśmy. Jednocześnie, raz jeszcze dziękujemy za to, że wierzyliście w nas, motywowaliście do zgłębiania wiedzy i poszerzania horyzontów. Choć nie zawsze dawaliśmy temu dowód, to bądźcie pewni, że w głębi serca doceniamy to, ile wysiłku włożyliście w naszą edukację i kształtowanie w nas prawidłowych postaw. Zdajemy sobie sprawę, że nie było to łatwe. Wiemy, że wasza praca nie opierała się jedynie na przeprowadzeniu czterdziestopięciominutowych zajęć lekcyjnych lecz na czymś znacznie więcej. W waszych domach byliście zmuszeni oceniać nasze sprawdziany i testy, które musieliście uprzednio przygotować. Wypisywanie świadectw czy kartek na wywiadówkę z pewnością również pochłonęło mnóstwo waszego cennego czasu. Co więcej, organizowaliście dla nas dodatkowe zajęcia pozalekcyjne, choć tak naprawdę nie musieliście. Ale my wiemy. Dla was liczyło się nasze dobro. Zależało wam, byśmy opuścili mury tej szkoły bogatsi. Z tego miejsca zapewniamy, iż będziemy o was zawsze pamiętać i mile was wspominać, a chwile przeżyte w tej placówce będziemy przywoływać z uśmiechem na twarzach. Kochani rodzice, również o was pamiętamy w tym szczególnym dla nas dniu. To dzięki wam jesteśmy i cieszymy się każdym nowym dniem, dzięki wam poznajemy piękno tego świata, odkrywamy nieznane. Dziękujemy za opiekę, troskę i bezgraniczną miłość, za świadomość, że czeka na nas zawsze cierpliwy i tolerancyjny port macierzysty. Dziękujemy za pokazanie nam, że porażki mogą nas nauczyć czegoś pożytecznego, że gdy przeżywamy trudności, możemy odkryć swą siłę, że miłość i życzliwość często znajdujemy w najciemniejsze dni. I choć nieraz przysparzamy wam wielu zmartwień, chcielibyśmy wam powiedzieć, że po prostu was kochamy. MAGDA Choć o szkole każdy myśli co innego, To wszyscy wnet dojdą do wniosku jednego: Że, choć w szkole nudno i źle bywać może, To bez niej sto razy i nudniej i gorzej! Bo szkoła to miejsce takie najdziwniejsze, Które z upływem lat staje się piękniejsze, I najcudowniejszą mają ją w pamięci Nie ci, co tu chodzą, – lecz ABSOLWENCI! Podobno z tego się wyrasta, Podobno to z czasem się zmienia. Ty się nie zmieniaj, już taki zostań, Ty nie wyrastaj z marzenia. Choćby ci było z nim niewygodnie, Choćby nawet z nim było źle ci, To je troszeczkę, odrobinkę odmień, Ale go nie wyrzucaj na śmieci. Będą mówili żeś jeszcze dziecinny, A ty się z nimi nie licz, Ty bądź taki, jaki jesteś – nie inny. I gdybyś nawet nie mógł sprostać Światu, co zmienia się i zmienia, To nic się nie martw, taki już zostań- Ty nie wyrastaj z marzenia. PIOSENKA1 („Piosenka absolwenta” piszesz mi w liscie, ze kiedy pada… 2+1) Karolina Jeszcze dalej niż te obłoki pokłonimy się nowym drzewom nowe ryby znajdziemy w jeziorach, nowe gwiazdy złowimy w niebie, popłyniemy daleko, daleko jak najdalej przed siebie. Do zobaczenia w dorosłym życiu Na innej drodze, na innym szlaku Z bagażem wspomnień na dnie, w ukryciu Wśród masy pytań w pełnym plecaku. Przyszłość jak wielki znak zapytania Pełna rozterek i niepokoju. Bez odpowiedzi na takie pytania W codziennej pracy, w chwilach spokoju. Stoimy w progu tej naszej drogi Tacy malutcy, tacy nieśmiali Z cichą nadzieją, by los nie był srogi Byśmy do celu dotarli cali Otwarci, prawi, pełni miłości, Idźmy odważnie przez nasze życie, By w końcu drogi bez wątpliwości W lustro popatrzeć na swe odbicie. KINGA Na szczęście młodość ma to do siebie, że szybko się zapomina o kłopotach i porażkach. Dziś nie pamiętamy tego, co było złe. Mamy szesnaście lat, za nami szkoła podstawowa i gimnazjum, a przed nami całe życie… Nie rezygnujmy z marzeń, dążmy uparcie do celu. Niech piosenka, którą teraz wykonamy zawsze przypomina nam, że choć z każdym rokiem przybywa nam lat, to w głębi serca zawsze pozostaniemy dziećmi pełnymi marzeń, dziećmi, dzięki którym świat może stać się piękniejszy. PIOSENKA „We are the World” WSZYSCY KINGA Prosimy przedstawicieli klas II o pożegnanie absolwentów. Uczeń I: Z 2 KL (DAGMARA, MARCIN) DAGMARA Drogie koleżanki i koledzy! W ten uroczysty nastrój pożegnania pragniemy się również włączyć i my uczniowie klas drugich. Życzymy Wam radości i samych sukcesów w odkrywaniu nowych tajemnic, a do wymarzonej przyszłości niech wiodą Was same proste drogi. MARCIN Ponad połowa waszego dotychczasowego życia związana jest ze szkołą. Bardzo szybko okazało się, że chodzenie do szkoły ma swoje dobre strony. To właśnie w szkole rodziły się pierwsze przyjaźnie i sympatie. Niektóre z nich przetrwały próbę czasu i towarzyszą wam nadal. Podczas piosenki zostają wręczone upominki uczniom klas III KINGA: My – uczniowie klas trzecich, wraz z rodzicami - pragniemy w symboliczny sposób podziękować naszej Dyrekcji i całemu gronu pedagogicznemu, życząc wszelkiej pomyślności, wiele zapału, sił, energii i satysfakcji z realizacji zawodowych zamierzeń, a także spełnienia osobistych planów. Prosimy o zabranie głosu Panią Dyrektor.
„WIELKI POST – CZASEM ZDEJMOWANIA MASEK” Scenariusz Drogi Krzyżowej Młodzież ustawiają się z tyłu kościoła, w nawie głównej, tworząc szpaler – 7 osób po prawej stronie, 7 po lewej. Mają założone maski i trzymają świeczki. W środku stoją młodzi niosący krzyż Ksiądz: Razem z Tobą Jezu, chcemy przejść teraz Twoją ostatnią drogę. Niech to rozważanie stanie się dla nas zachętą do wielkopostnej pracy nad naszym człowieczeństwem. Niech to będzie dla nas czas zdejmowania masek.. Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami Szpaler uczniów z krzyżem zbliża się do ołtarza, w tle słychać cichą muzykę Po dotarciu do ołtarza młodzież stawia krzyż, natomiast młodzi w maskach stają na stopniach przy ołtarzu. Po każdej stacji jeden z młodych zdejmuje swoją maskę, kładzie ją pod krzyżem. Natomiast świeczki stopniowo układa się na ziemi na kształt krzyża Stacja pierwsza – Piłat „Oto człowiek”. Zanim Piłat powiesił nad krzyżem napis „Jezus Chrystus, Król żydowski”, najpierw przedstawia Jezusa, tym prostym, ale jakże głębokim tytułem: „Oto człowiek”. I tego człowieczeństwa nie zniszczy ból biczowania. Nie oszpeci cierniowa korona. Nie odbierze drwina czy szyderstwo. Stojąc przed Tobą Jezu, proszę pomóż mi zdjąć maskę pychy, maskę poniżania innych, maskę drwiny ze słabszych i upośledzonych. Jezu, pomóż mi być człowiekiem! Stacja druga – Początek drogi Jezu – trzeba iść. Trzeba rozpocząć krzyżową drogę. Ciężar emocji ostatnich dni, wyczerpanie przesłuchaniem, rany biczy i cierni zostają dopełnione ciężarem belki. Samotność... Lęk... Stacja druga Ale trzeba iść Jezu! Nie można się poddać. Nie można się wycofać. Trzeba iść pod prąd. Jestem młodym człowiekiem, który dopiero rozpoczyna swoją drogę, i dlatego teraz chcę Ci powiedzieć Jezu, że ja też się boję. Boję się podejmować decyzje o mojej dalszej drodze. Boję się ciężarów, które na niej napotykam. Zakładam więc maskę by ukryć mój lęk, mój strach, moją niepewność. Przed zakładaniem masek – obroń mnie Jezu. Stacja trzecia – Upadek pierwszy Co tu dużo mówić, gdy czasami zwyczajnie brakuje sił. Upaść to ludzka rzecz. Lecz miarą człowieczeństwa nie jest upadek, ale siła powstawania. Jestem człowiekiem, który nie chce się przyznać do swojego upadku, ani przed sobą samym, ani przed innymi. To nie ja! Udaję, że nic się nie stało. Nie można przecież przyznać się do winy. Bardzo łatwo wówczas założyć maskę udawania, że wszystko Jezu, Mistrzu Pokory, dodaj mi sił bym umiał ją zdjąć. Stacja czwarta – Mama W tłumie ukochana twarz. Oczy wymowne cierpieniem. Nie można przystanąć. Nie można porozmawiać. Jezu, jakże często moje relacje z rodzicami, są zwyczajnie nieludzkie. Chęć zrozumienia, cierpliwość, wspólne spotkanie... Te proste, ludzkie wartości często giną pod maską pogardy, zniecierpliwienia... Rozmowę urywam maską zaciśniętych ust. Pomóż Jezu, mi i moim rodzicom zdjąć maski, które nas dzielą od siebie. Stacja piąta – Szymon To nie Ty, Jezu prosiłeś Szymona o pomoc w dźwiganiu krzyża. Przymusili go żołnierze. Być może czuł się wrobiony. Wmieszano go w sprawy skazańca, które go nie interesowały. Może zwyczajnie nie potrafił odmówić, a żona będzie drwiła, że znów dał się w coś wmieszać, w coś, co nie przynosi dochodu. Jednak od tego momentu, aż po szczyt Szymon dzieli ciężar Twojego krzyża. Człowiek pomaga człowiekowi. Człowiek pomaga Synowi Bożemu w Zbawieniu świata. Przechodzień z ulicy dźwiga cząstkę mojego zbawienia. Nie jestem w stanie policzyć tych wszystkich ludzi, których codziennie mijam na ulicy, ale proszę Cię Jezu; jeśli zaślepia mnie maska moich spraw, jeśli zaślepia mnie maska obojętności – zerwij ją! Stacja szósta – Weronika Dobrze jest wiedzieć Jezu, że nie wszyscy w tłumie są przeciwko Tobie. Oczy Twojej Matki. Ręce Szymona. Chusta Weroniki i łzy płaczących kobiet - dodają sił. Mówią, że nie na marne Twoje nauczanie i Twoja ofiara. Zawsze jednak, by czynić dobro, choćby tak małe jak weronikowa chusta, trzeba mieć odwagę. Jestem człowiekiem o dobrych chęciach, o dobrych postanowieniach, którego oblicze przysłonięte jest maską strachu. Maskę lęku przed wystąpieniem z szeregu, przed wyłamaniem się z tłumu - Jezu zerwij z mojego oblicza. Stacja siódma – Upadek drugi To dopiero połowa drogi, a iść coraz trudniej. Im dłużej się idzie przez życie tym łatwiej upaść. Jeszcze nie tak dawno mówiłeś Jezu; „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni...”. „Widzisz drzazgę w oku swego brata, a we własnym nie dostrzegasz belki...” - Łatwo dostrzec i ocenić upadki innych. Maskę złych i niesprawiedliwych sądów zdejmij z mojego człowieczeństwa. Stacja ósma – Płaczące kobiety Łzy są takie ludzkie. Bywają łzy paraliżującej bezczynności. Bywają bezradne. Ale bywają też łzy oczyszczające, uwalniające. Zmywające maski z naszych twarzy. Jezu, przypomnij mi, bym nie nad Tobą, ale nad sobą zapłakał. Stacja dziewiąta – Upadek – trzeci Wytrwać do końca, jest dużo trudniej niż zacząć. Iść dalej do przodu, jest dużo trudniej niż upaść. Jezu! W zdejmowaniu masek naucz mnie wytrwałości nawet wtedy, gdy wciąż je zakładam. Stacja dziesiąta – Odebranie szat Jesteś już na szczycie. U kresu swojej drogi. Jeszcze ostatnie przygotowanie skazańca. Rozebranie z szat – i tak już niepotrzebnych. Ostatnie upokorzenie. Wstyd, nieśmiałość, skrępowanie, to ludzkie odczucia. Pomóż mi, Jezu, abym pod żadną maską ich nie zatracił. Stacja jedenasta – Przybicie Jezu, to nie prawda, że rozumiem Twój ból! Siedząc w ławce nie da się zrozumieć bólu rozciąganego ciała, bólu przybijanych rąk, bólu przybijanych nóg. Nie da się opisać cierpienia agonii. Ja, człowiek bojący się cierpienia, ty, skarżący się tyloma dolegliwościami, my, zasłaniający się przed bólem tabletkami, wołamy do Ciebie, Jezu; Zdejmij z naszych twarzy maskę tego strachu! Stacja dwunasta – Śmierć „Ojcze w ręce Twoje oddaję Ducha mojego...”. Wykonało się. Wykonało się moje zbawienie. Pod Twoim krzyżem chcę złożyć wszystkie te maski, które przysłaniają moje człowieczeństwo. Maski, które oddalają mnie od innych i od Ciebie. Zdejmijmy wszystkie maski i złóżmy je pod krzyżem. pozostali zdejmują maski i składają je pod krzyżem Stacja trzynasta – Zdjęcie ciała Umarł! A myśmy się spodziewali. Nie żyje, jak każdy, którego serce przebito. Ciało bezwładne, zimne, przygotowane przez Maryje do pogrzebu. Nie żyje, a myśmy się spodziewali... Widzisz, Jezu, jak trudno jest współczesnemu człowiekowi wierzyć. Bo myśmy się spodziewali, że Ty tak wiele za nas załatwisz swoimi cudami. Głodnym dasz nie tylko chleb. Chorych uleczysz. Nauczysz nas miłości nie tylko w rodzinie. Wyciszysz wojny. Pracę dasz nie tylko Apostołom. A Ty nie żyjesz... Umarłeś. Maskę mojego niedowierzania pomóż mi zdjąć Jezu. Stacja czternasta – Grób Twoje człowieczeństwo jest takie jak moje, przez ból, cierpienie, śmierć, aż po grób..... ludzki grób. Ale Twój grób Jezu jest jedynym grobem, przy którym płakano tylko trzy dni. W dzień zaduszny nie pali się tam świec i nie kładzie kwiatów. Ile masek trzeba zdjąć, by dojść do grobu! Być może ludzkie życie jest czasem zdejmowania masek?