Absolwent Historii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie oraz Reżyserii filmu fabularnego na Krakowskiej Szkole Filmu i Komunikacji Audiowizualnej. Jest autorem trylogii łamania czwartej ściany, w której ukazały się trzy książki: „Tytuł powinien być metaforą”, „Reno” i „nie ma tytułu.”.
Informacje o 50 pierwszych randek - 12532670711 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2022-10-14 - cena 7,50 zł
Pamiętacie kinowy hit 50 pierwszych randek z Drew Barrymore i Adamem Sandlerem w rolach głównych? Główny bohater musiał nieźle się nagimnastykować, aby zapaść w pamięć swojej wybrance. Naszym zdaniem już 5 randek pozwoli zbadać grunt. Jednak do randkowania trzeba podejść z głową, dlatego śpieszymy z pomocą! Randka 1: pierwsze wrażenie Czy…
Galeria zdjęć filmu 50 pierwszych randek (2004) - Kobieciarz imieniem Henry zakochuje się w pięknej dziewczynie. Przed rokiem uległa ona wypadkowi, a doznany uraz głowy sprawił, że od tego czasu jej
Daty premier filmu 50 pierwszych randek (2004) - Kobieciarz imieniem Henry zakochuje się w pięknej dziewczynie. Przed rokiem uległa ona wypadkowi, a doznany uraz głowy sprawił, że od tego czasu jej
W pierwszych latach funkcjonowania Ich Troje znów nosił czarne włosy. Przed wydaniem albumu Ad. 4 chciał zafarbować je na niebiesko, jednak z powodu braku takiej farby postawił na czerwień. Nowa fryzura stała się jego znakiem rozpoznawczym. Pod koniec 2004 na potrzeby realizacji filmu Lawstorant wrócił do czarnych włosów.
Pakiet: Hitch / 50 pierwszych randek - Tennant Andy, Segal Peter, tylko w empik.com: . Przeczytaj recenzję Pakiet: Hitch / 50 pierwszych randek. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze!
Upcoming Reality TV TV shows. Czy Netflix, Prime, VOD.pl itp. streamują Pięć pierwszych randek Sezon 1? Sprawdź, gdzie obejrzeć wszystkie odcinki online!
Filmy na VOD; Seriale na VOD 50 pierwszych randek. 50 First Dates. 2004. 6,8 164 481 ocen. 5,9 8 ocen krytyków. Strona główna filmu . Podstawowe informacje
KUP «50 pierwszych randek (2004)» [BLU-RAY] Reżyser: Peter Segal ★ Niska cena tylko: 199.99 ★ Zamów już dziś – Natychmiastowa wysyłka ★ 30 dni na zwrot ★. Łącznie 2 303 771 produktów w ofercie
sN5dsQ8. Autor WÄ…tek: [FILM] 50 Pierwszych randek (Przeczytany 2322 razy) ChciaĹ‚em polecic ten film: 50 Pierwszych randek ("50 First Dates"). Jest to komedia romantyczna z 2004r, chociaĹĽ powiedziaĹ‚bym ĹĽe później zamienia siÄ™ w dramat. GĹ‚owna role gra Drew Barrymore. Ogladalem wczoraj wieczorem, i pierwsze 10min wydawalo sie ze to bedzie jakas nudna komedia, ale potem sie niezle rozkrecila jak sie okazalo co jest motywem filmu. Nie chce tu zdradzac fabuly, bo to jeden z tych filmow ze fajnie sie czlowiek zaskakuje jak odkrywa ten moment. « Ostatnia zmiana: 2005-05-22, 19:40 autor apophis » Zapisane A ten film do Ĺ›ciÄ…gniÄ™cia to jest po polsku, nie? Zapisane pola ten link na dole nie dziaĹ‚a ... tzn dziaĹ‚a ale jakieĹ› gĹ‚upoty siÄ™ wyĹ›wietlajÄ…Ä… .. a chciaĹ‚am go Ĺ›ciÄ…gnąć Zapisane Forum Zwierzaki Zapisane psotka Zapisane co do programiku wystarczy go sciagnac, ma niecale 2mb, zreszta nawet jest do niego link powyzej Zapisane Ĺ›ciÄ…gneĹ‚am programik, napisy... .... wchodze w link filmu ktĂłry podaĹ‚eĹ› i jakieĹ› pierdoĹ‚ki na tej stronie biaĹ‚a strona i takiego typu bzdury: ÄÄŤÂĹąLŠÝ˛Ržő—v„+ĆĆGÄ Zapisane "Popatrz jeszcze raz, psia dusza wiÄ™ksza jest od kiedy siÄ™ uĹ›miechasz do niej, ona siÄ™ huĹ›ta na kiedy siÄ™ poĹĽegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba,To niedaleko pies wyrusza, przecieĹĽ przy tobie jest psie niebo,Z tobÄ… zostaje jego dusza." A zainstalowaĹ‚aĹ› program? Zapisane No juĹĽ zainstalowaĹ‚a, i dalej nie ma, zowu te pierdoĹ‚ki Zapisane "Popatrz jeszcze raz, psia dusza wiÄ™ksza jest od kiedy siÄ™ uĹ›miechasz do niej, ona siÄ™ huĹ›ta na kiedy siÄ™ poĹĽegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba,To niedaleko pies wyrusza, przecieĹĽ przy tobie jest psie niebo,Z tobÄ… zostaje jego dusza." Forum Zwierzaki Zapisane Zapisane Words Are Flowing Out Like Endless Rain Into A Paper CupThey Slither Wildly As They Slip Away AcrossTheUniverse iwa widziaĹ‚ ktoĹ› juĹĽ moĹĽe ten film?ja tylko czytaĹ‚am recenzje. ponoć niezĹ‚y filmik Zapisane Alii Zapisane Nie oglÄ…daĹ‚am ale mam zamiar sie wybrac bo czytaĹ‚am ulotke ) Zapisane Moniaa Ja jesli bede miala czas to sie wybiore, jestem ciekawa filmu. Zapisane Forum Zwierzaki kumpela mĂłwiĹ‚a mi,ze swietny moze jeszcze w tym tygodniu obejrze Zapisane Sumienie nie powstrzymuje od grzechĂłw, przeszkadza tylko cieszyć siÄ™ nimi. [Jean Cocteau] gg:1428362 Raczej nie pĂłjdÄ™ ale sobie Ĺ›ciÄ…gnÄ™...Obrzydza mi pewnien aktor... ktĂłry gra głównÄ… rolÄ™... :? Zapisane awia ogladalam i podobal mi sie choc wolalabym [spoiler] « Ostatnia zmiana: 2005-05-22, 19:41 autor apophis » Zapisane miaĹ‚am iść z kolezanka, ale w koĹ„cu nie wypaliĹ‚o Ĺ»aĹ‚ujÄ™ Zapisane szczerze, nie za bardzo mi siÄ™ podobaĹ‚ nie lubiÄ™ filmĂłw gdzie ciÄ…gle coĹ› siÄ™ powtarza i praktycznie smutno sie skoĹ„czyĹ‚ Zapisane QaĹ› Zapisane Forum Zwierzaki film ogolnie fajny, ale koĹ„cĂłwka strasznie mnie rozczarowaĹ‚a (ona miaĹ‚a odzyskać pamięć ) Zapisane Borderka Moja siostra oglÄ…daĹ‚a i mĂłwiĹ‚a, ĹĽe fajny! Ja niestety nie miaĹ‚am takiej przyjemnoĹ›ci Zapisane lawenda oglÄ…dałąm, film fajny, rzeczewiĹ›cie Ĺ›wietnie rozwiÄ…zali problem:D Zapisane NaNcY hihi a mi sie bardzio podobaĹ‚ filmik.. taki w git... Zapisane
Adam Sandler i spółka ponownie zabrali się za film. Pisząc spółka mam na myśli ekipę przyjaciół, która od kilku ładnych lat regularnie tworzy coraz to nowe komedie. Oprócz Sandlera wyróżnić można kilka osób. Rob Schneider, który gra w większości filmów Sandlera, Allen Covert, który wystąpił w trzynastu z piętnastu filmów Sandlera, a sześć wyprodukował, oraz Jonathan Loughran i Peter Dante, którzy także regularnie grywają w produkcjach Adama S. Dodatkowo do ekipy dołączyli Drew Barrymore, z którą Sandler wcześniej zagrał w całkiem fajnym Od wesela do wesela, Peter Segal, z którym współpracował przy Dwóch gniewnych ludzi i Teddy Castelucci, który stworzył już muzykę do paru wcześniejszych dokonań pana Adama. Wszystkich ich w mniejszym lub większym stopniu łączy osoba Sandlera i, co tu dużo pisać, tym razem stworzyli coś więcej niż tylko komedię Roth (Adam Sandler) to weterynarz pracujący w Parku Wodnym gdzieś na Hawajach. Henry to niepoprawny podrywacz, który wykorzystuje niepewne swego turystki do jednodniowych romansów. Przy okazji Henry jak ognia unika stałych związków, ponieważ mogłoby to zniszczyć jego życiowe marzenie – podróż na Alaskę własną łodzią. Pewnego dnia spotyka w barze Lucy Whitmore (Drew Barrymore) – piękną dziewczynę, z którą spędza kilka miłych godzin i wbrew swoim zasadom umawia się na następny dzień. Jakież jest jego zaskoczenie, gdy następnego ranka Lucy spławia go słowami “Nigdy Cię nie spotkałam”… Okazuje się, że Lucy rok wcześniej miała poważny wypadek samochodowy i cierpi na dziwny rodzaj amnezji – nie pamięta, co zdarzyło się dzień wcześniej, więc gdy wstaje rano przeżywa ciągle ten sam dzień – dzień wypadku, który jednocześnie był dniem urodzin jej ojca. Staruszek razem z synem, nie mając innego wyjścia, codziennie odtwarzają ten sam dzień, aby nie zranić Lucy. Cały dramatyzm tego “przedsięwzięcia” widać w scenie, gdy wszyscy oglądają Szósty zmysł (i tu uwaga – w filmie znajduje się bardzo duży spoiler Szóstego Zmysłu, więc jeżeli ktoś nie oglądał tej pozycji, a chce to zrobić, to radzę odpuścić sobie 50 Pierwszych randek). Henry ma przed sobą dylemat – odpuścić sobie Lucy i zająć się własnym życiem i marzeniami albo stawić czoła wyzwaniu, jakim jest zdobywanie miłości Lucy każdego dnia od początku. Którą drogę wybiera, chyba nie muszę my to znamy? Czy gdzieś już było coś takiego wcześniej? Ano było, motyw z pamięcią pojawił się kilka lat temu w niesamowitym Memento ( tylko że tam główny bohater zapominał rzeczy po 15 minutach). Natomiast cały pomysł z ciągłym powtarzaniem tego samego dnia i rozkochiwaniem w sobie codziennie kobiety pojawił się w Dniu świstaka, gdzie Bill Murray starał się o względy Andie MacDowell. Nikt się chyba takiego filmu po Sandlerze nie spodziewał. Wprawdzie jest to komedia romantyczna, w której znaleźć możemy w zasadzie wszystko to, co w innych filmach Sandlera – stałą ekipę przyjaciół w rolach drugoplanowych i epizodach, kilka głupich gagów i wiele nawiązań do jego wcześniejszych filmów. Jednakże pod pozorami komedii znajduje się tutaj także mały pierwiastek smutku. Cały dramatyzm jest wprawdzie zasłaniany komediowymi akcentami, ale film pozostawia po sobie nie tylko szeroki uśmiech na twarzy…Adama Sandlera chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Amerykański komik-gwiazdor, uwielbiany przez miliony widzów na całym świecie. Sandler o tyle fajnie produkuje swoje filmy, że nie próbuje robić z nich czegoś więcej czym są – lekkimi komediami celującymi w rozśmieszanie publiczności. Biorąc pod uwagę, że niedawno zmarł Stanley Sandler, ojciec Adama – ta lekka zmiana kierunku nie powinna dziwić. Lucy Whitmore zagrała Drew Barrymore, która oprócz słynnego i Aniołków Charliego znana jest także bardziej z komedii pokazuje tutaj, że całkiem nieźle radzi sobie z repertuarem zahaczającym o dramat i myślę, że wielka kariera dopiero przed nią. Pomimo tego, że to Sandler jest główną gwiazdą, to pod względem komediowym film ukradł mu Sean Astin. Sean porzucił ciągłe ratowanie tyłka biednemu Frodo na rzecz napakowanego sterydami i mającego fioła na punkcie swoich mięśni (scena brzuszków na żyrandolu rządzi) brata głównej bohaterki, który na dodatek śmiesznie sepleni. Astin odgrywa swoją rolę znakomicie i chwała mu za to, że nie bał się zmienić swojego ekranowego wizerunku. Na dokładkę mamy Roba Schneidera – najlepszego przyjaciela Sandlera, z którym wymiennie grają w swoich filmach ( Zwierzak, The Hot Chick i Kariera frajera) oraz Blake’a Clarka, cenionego aktora komediowego, który od kilku już lat gra u z
Dla niektórych ta rewolucja będzie się wiązać z latami 60-tymi i ruchem hipisowskim, ale moim zdaniem późniejsze zmiany były tylko następstwem tego, co wydarzyło się w czasach Eisenhowera – eksplozji rock&rolla. O ile między dwoma poprzednimi dekadami różnica była nieznaczna, to lata 50-te wprowadziły pop, R&B oraz (szczególnie) właśnie rock&rolla do szeregu popularnych nurtów, naruszając dosyć sztywną strukturę rynku muzycznego. Mimo, iż pierwsi reprezentanci tego ostatniego gatunku powstawali już w latach 40-tych, jak chociażby przeboje Amosa Milburna (dając przy okazji przedsmak popowego grania), to dopiero 10 lat później można było mówić o tym gatunku jako o w pełni ukształtowanym. Wystarczy posłuchać Chicken Shack Boogie Milburna z 1948 roku, żeby zdać sobie sprawę z tego, jak blisko już do znanego nam wszystkim rock & przyspieszył, stał się trochę agresywniejszy. Wielkie instrumentarium (big bandów) zostało zastąpione przez kilka instrumentów, zwykle gitarę rytmiczną, gitarę prowadzącą, (która często przejmowała partie pianina, jak to miało miejsce u Chucka Berry’ego) bas i perkusję. Przepis na rock & rolla był banalny: uprościć wszystko jak się da i dodać wpadającą w ucho melodię oraz układać takie teksty, które szybko chwytają za Milburn – Chicken Shack Boogie; Tiny Bradshow – Bride and Groom Boogie; Arthur Crudup – My Baby Left Me; Bull Moose – Big 10 InchWspomniałem wcześniej o Chicken Shack Boogie jako pierwszych symptomach tego, co miało nadejść, ale Amos Milburn nie był osamotniony w przerabianiu boogie na coś, co później dostanie własną etykietkę i niezależny od boogie i bluesa autonomiczny byt. Wszystkie podręczniki wskazują na Rocket 88 jako pierwszy utwór rock & rollowy, ale moim zdaniem poniższe przykłady równie dobrze mogą być w tym samym szeregu, co Rocket 88. Polecam wsłuchanie się w bogatą warstwę tekstową Big 10 Inch, który był w 1975 roku coverowany przez Aerosmith na albumie Toys in the King Cole – Mona LisaNie samym rock & rollem człowiek żyje, przypomnijmy więc Mona Lisę z nurtu popu tradycyjnego. Piosenka napisana specjalnie dla filmu Captain Carey w 1950 roku, wygrała Oscara w kategorii Best Original Song. Prosty aranż na kontrabas i pianino podbił serca słuchaczy i tego samego roku stał się numerem jeden na listach Bilboardu przez osiem King Cole – Unforgettable Trochę miłośnie i jazzowo się zrobiło. Unforgettable nie trzeba nikomu przedstawiać. Ostatni powiew popularności starego stylu przed nadejściem nowej Brenston feat. Ike Turner – Rocket 88A początkiem tej nowy ery, dziadkiem black metalu, był Rocket 88 w wykonaniu Jacka Brenstona i Ike’a Turnera. Typowo męska piosenka, brzmiąca trochę jak reklama na zlecenie fabryki Oldsmobile, która produkowała „Rakietę 88”. A mężczyźni jak to mają w zwyczaju, przechwalają się swoi motoryzacyjnym cudeńkiem, co to ma silnik V8, który słychać z daleka. A w zasadzie „ją”, bo Rocket to prawdziwa miłość podmiotu lirycznego, którą się chwali po całym mieście. Gdybym usłyszał takie słowa współcześnie w wersji hip-hopowej pewnie zaśmiałbym się z idiotycznego tekstu , w którym to jakiś „dresiarz” prawi komplementy swojej „Becie” i opowiada o tym jak się dziewczyny łapią na jego auto. Chociaż zaraz, zaraz… przecież oni tak mają. Nie o hip-hopie jednak miałem prawić tylko o muzyce da się nie zauważyć, że Rocket 88 ma wszystkie wymienione przeze mnie cechy fali nowej muzyki. Wyrazista linia basu (grana na gitarze basowej), "zabójcze" tempo i awanturnicze przygrywanie saksofonów przeradzające się w solowy popis Brenstona wraz z charakterystycznym pianinem. Chociaż pod koniec utworu sekcja dęta daje nam do zrozumienia, że korzenie jazzowo/ bigbandowe nadal są silne, to niewątpliwie mamy do czynienia jednym z pierwszych prawdziwych rock & rollowych Chardottes – Mr. SandmanMr. Sandman to świetny przykład tego, że w latach 50-tych nadal bardzo popularny był tradycyjny pop. Gdyby nie The Chardottes prawdopodobnie takie Spice Girls nie miałoby nawet racji bytu. Warto, więc przypomnieć tę oldschoolową wersję Mr. Sandmana, a odstawić w niepamięć cover Blind Haley & his Comets – Rock Around The Clock; See You Later AlligatorNo, to teraz czas unosić kiece, podwijać spodnie, poprawić sznurowanie i zacząć tańczyć. Odtwarzanie Rock Around The Clock grozi trwałym kilkugodzinnym romansem z przyciskiem play. Jeżeli ktoś nie słyszał o Billu Haley’u i jego kometach, to zapewne wychował się w dziczy i jest sklasyfikowany jako homo ferrus. Rock Around The Clock i See You Alligator to ikony brzmienia lat 50-tych, must listen dla wszystkich, którzy choć trochę potrafią potupać nóżką i usłyszeć różnicę między Rubikiem, a Belafonte – Day-O (Banana Boat)Większość z nas (w tym ja) kojarzy Day-O ze słynnej sceny przy stole w Beetlejuice Tima Burtona w wykonaniu Harry’ego Belafonte. Nie jest to pierwsza ani jedyna wersja tej piosenki. Daleko jej może do rock & rolla jako przedstawicielce stylu calypso, ale na pewno jest trudna do zapomnienia. Fani reggae na pewno skojarzą specyficzny rytm piosenki z późniejszymi dokonaniami Marleya. I nie ma w tym nic dziwnego, bo calypso to muzyka afrykańsko-karaibska. Zwykle opowiadająca o codziennych obowiązkach, niekoniecznie miłych (pomijając picie rumu), jak chociażby praca przy załadunku bananów. Z własnego doświadczenia wiem, że pomaga w wykonywaniu trudnych obowiązków lub/ i uprzyjemnia samotne spożywanie Presley – Love Me Tender; Hound Dog; Don’t Be CruelRock & Roll i Elvis Presley jest jak Biblia i Bóg, to nierozerwalne rzeczy. Jako skromny twórca tej playlisty odhaczę tylko Love Me Tender oraz Hound Dog. Ta pierwsza piosenka jest zaadaptowaną balladą Aura Lee, a druga coverem słynnej wersji Big Mama Thornton. Oryginał został wydany w 1953 roku, ale że wersja Elvisa stała się miażdżącym hitem, to jego wykonanie zamieszczam poniżej. Na koniec załączyłem wersję live wykonania Don’t Be Cruel Presleya z 1957 roku, która jest pierwszym zarejestrowanym na taśmie zachowaniem tłumu dziewczyn, skaczących i krzyczących na widok śpiewającego faceta. Witamy w czasach Coasters – Down in MexicoTen „wiercący się” bas, chórki i szalone kongi/ bongosy. Czujecie to? Każdy mężczyzna powinien mieć ten utwór w swojej kolekcji, nigdy nie wiadomo, kiedy jakaś „Butterfly” będzie chciała zatańczyć…Doris Day – Que Sera, Sera (Whatever Will Be, Will Be)Kto lubi Hitchcocka pewnie kojarzy śpiewanie Que Sera, Sera przez Jo McKennę przy własnym akompaniamencie fortepianu. Po raz pierwszy zaprezentowane właśnie w filmie Hitchcocka pt. The Man Who Knew Too Much w 1956 roku stało się kultowym powiedzonkiem. Dla tych młodszych czytelników, Que, Sera Sera to taka 60-cioletnia wersja Holly and The Crickets – That’ll Be The Day; EverydaySkoro przeszliśmy już do trudnych kwestii jak potęga Elvisa, czas wspomnieć o Buddym Hollym, czyli tragicznym bohaterze katastrofy lotniczej w 1959. Ten zawsze młody i rezolutny pan w okularach w mocnej oprawie miał wpływ na takich muzyków i zespoły jak Elvis Costello, The Beatles czy Boba Dylan. Buddy Holly, a raczej Charles Hardin Holley miał ogromny wpływ na kształt późniejszego rock & rolla. Jako pierwszy ustanowił standard instrumentalny w postaci dwóch gitar (prowadząca, rytmiczna), basu i perkusji. I wraz z czołówką postaci rock & rolla wniósł rockabilly na szczyt popularności. Jednocześnie dzięki poszukiwaniu swojego niepowtarzalnego brzmienia dał zalążek muzyce progresywnej, popularnej dekadę później. Jeżeli będziecie kiedykolwiek nucić American Pie Donna Mcleana, przypomnijcie sobie wesołą twarz Buddy’ego i jego Lee Lewis – Whole Lotta Shaking Goin ‘OnJerry Lee Lewis, szalony pianista, który lubił 13-latki. W 1957 Jerry Lee Lewis wydał piosenkę Whole Lotta Shaking Goin ‘On, dzięki której stała się symbolem charakterystycznego rock & rollowego pianina. Przy nim Zwierzak z Muppetów to tylko marny naśladowca. Prawdopodobnie, gdyby nie bardzo energiczne występy Jerry’ego na żywo, byłby on tylko kolejnym wywrotowym muzykiem tamtych czasów. Zresztą oceńcie sami oglądając jego występ na żywo z 1958 Valens – La Bamba Możemy dziękować Ritchiemu Valensowi, że przeniósł meksykański folklor na grunt rock & rolla, bo ta piosenka jest po prostu takim hitem, że spokojnie popłynie przez kolejne pokolenia wywołując uśmiech na twarzy. Prosty motyw gitarowy ciągnący się przez cały utwór z latynoskim rytmicznym zacięciem powoduje, że ciężko się pozbyć tej piosenki z głowy na długie godziny. Nie usłyszymy tu typowego podziały na zwrotkę i refren, budowa La Bamby jest prostsza niż konstrukcja bloków z wielkiej płyty. I to stanowi o jej sile. Któż z nas jako dzieciak nie śpiewał: „portki se dre, portki se dre”?Maria Koterbska – Chico-chico, Zbigniew Kurtycz – Cicha woda (1954)Bez wątpienia lata 50-te to rock & roll, a co za tym idzie Stany Zjednoczone. Ale wbrew temu, co może się wydawać, inne gatunki dalej żyły swoim życiem i całkiem dobrze się miały. Polska pod tym względem była dość specyficzna, bo kształt ówczesnych kompozycji uwarunkowany był światem polityki. Nikomu nie przyszło, więc do głowy żeby implementować na polski grunt zachodnie, imperialistyczne granie. Nie oznacza to, że w Polsce panował całkowity zastój i nuda. Wystarczy wspomnieć Cichą wodę, żeby udowodnić moje racje. Kto zapamięta kompozycje Dody za kolejne 50-lat? Pewnie garstka ludzi, a gwarantuję, że szlagwort Cicha Woda Brzegi Rwie Zbigniewa Kurtycza zanucą nasze prawnuki. Ówczesne teksty piosenek nie mogły być „wywrotowe”, ale cenzura nie mogła powstrzymać dowcipu lub po prostu pięknie opowiedzianych codziennych historii zawartych w piosenkach. Mógłbym w zasadzie całą playlistę zapełnić polskimi piosenkami z tamtych lat, ale dajmy szansę Amerykańcom, prawda? Zresztą pewnie pokuszę się jeszcze o oddzielną kompilację polskich przebojów z tamtych Berry – Johnny B GoodChuck Berry, szósty wśród 100 najlepszych gitarzystów według magazynu Rolling Stone. To on przełożył prowadzenie melodii z pianina na gitarę, to on wymyślił odważny i śmiały ruch sceniczny (duck-walk) kopiowany przez późniejszych artystów. Chuck Berry był mentorem dla gwiazd rocka i hard rocka. Skoro John Lennon powiedział, że rock & roll równie dobrze mógłby się nazywać Chuck Berry to ja nie mam nic więcej do rok, a tutaj jazz? Owszem, Take Five to tak popularny motyw jazzowy, że grzechem byłoby gdyby się tu nie pojawił. Nietypowe metrum i saksofon altowy zapewniły tej kompozycji nieśmiertelność, a to marzenie każdego muzyka. Biorąc pod uwagę, że to przebój jazzowy, tym większe brawa należą się panu 50-te za nami. Całkiem długa podróż. Chociaż nietrudno zauważyć, że dominującym stylem był rock & roll, szczególnie pod koniec dekady. To trzeba pamiętać, że country, blues, a tym bardziej R&B, czy pop miały się świetnie i były często puszczane w radiu. Co więcej na początku lat 50-tych na pierwszych miejscach sprzedażowych to właśnie te nurty były na pierwszym miejscu. Teraz nie pozostaje nic innego jak wejście w świat długowłosych panów z pacyfkami na rzemyku. Widzimy się w latach 60-tych.
blocked zapytał(a) o 19:27 JAk nazywa sie piosenka która leci na koniec filmu. 50 pierwszych randek? 1 ocena | na tak 100% 1 0 Odpowiedz Odpowiedzi zakonnica666 odpowiedział(a) o 20:25 the police - every breath you take ? 0 0 justynasikora95 odpowiedział(a) o 18:56 every breath you take 0 0 blocked odpowiedział(a) o 17:44 the police - every breath you take ? 0 1 Patiii0097 odpowiedział(a) o 21:44 moze ona the police - every breath you take ? 0 1 Uważasz, że ktoś się myli? lub